IMG_1378.jpg

LGHT to nie tylko pasja

LGHT to latarnia morska, która błyskiem wskaże zagubionym żeglarzom najbliższy bezpieczny przyczółek. LGHT to miejsce, w którym można w spokoju łyknąć herbatki z rumem i przebrać przemoczone ciuchy.Nawet nasz wyrazisty środkowy palec świecący pośród mroku zachęcą do udania się w nieznane. LGHT to nie masówka, to nie wyzysk biednych, małych rączek daleko za oceanem tylko mix technologii i manufaktury - człowieka i robota, taki Terminator wśród lamp.

Dobra ręczna robota

Wyobraź sobie, że każdą lampkę LGHT wycinamy ręcznie z wielkiego monolitu wykorzystując narzędzia swą wielkością zbliżone do akcesoriów chirurgicznych weterynarza od małych myszek. Irracjonalne, prawda? Zgadza się - to by nie miało większego sensu.Sens ma za to ręczne malowanie, żłobienie, detailing, pakowanie i oznaczanie. Robimy to sami, bo dzięki temu każda lampka, która wyjeżdża od nas jest delikatnie naznaczona krwią i potem.
IMG_1546.jpg

IMG_1378.jpg

Robimy, bo lubimy

Lubimy to co robimy, a do tego robimy to co lubimy (ale to nieprawda, co mówią, że w takiej sytuacji nie przepracujesz ani dnia w życiu, wręcz przeciwnie - to bzdura. Pracujemy codziennie w pocie czoła, ale to lubimy - it's that simple).A każdej lampce F*CK na odchodne pokazujemy ulubiony palec.